kplublin blog

Twój nowy blog
Nie istnieje. Przynajmniej nie jako kategoria identyfikująca, którąś z liczących się na naszej scenie politycznej sił. Taka odpowiedź na pytanie będące zarazem tytułem debaty, która odbyła się na wydziale politologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, stała się nie wnioskiem lecz myślą przewodnią całego spotkania. 
Trzeba przyznać, że KUL zaskoczył organizując debatę już w pierwszy poniedziałek nowego roku akademickiego. Jest to wyraźny sygnał, że uczelnia ta ma zamiar podnieść prestiż własnego wydziału politologii względem politologii konkurencyjnego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Obok samych uczelni pojawiają się tu dwaj znaczniejsi w sferze publicznej gracze. Wydział z UMCS chwali się serią spotkań ze znanym i uznanymi pod szyldem Salonu Polityki zaś dyskusja na KUL przebiegła pod egidą Rzeczypospolitej. Rywalizacja na poziomie opiniotwórczym z jednej strony oraz naukowym z drugiej plus komercyjny, w sensie walki o studenta, aspekt takiego przeciwstawienia pozwala wróżyć ciekawy rok w skromnej lubelskiej debacie publicznej.
5 października przy stole zasiedli więc: Igor Janke (Rzeczpospolita) jako moderator, Sławomir Sierakowski (Krytyka Polityczna) reprezentujący lewicę oraz Marek Magierowski (Rzeczpospolita) w roli człowieka prawicy. Towarzyszył im również profesor KUL Cezary Olbromski, który jak zrozumiałem organizował całe przedsięwzięcie. 
Wstępna diagnoza godziła stanowiska dyskutantów: chociaż dwie największe partie w naszym kraju mogą być rozpoznawane jako prawicowe, w rzeczywistości reprezentują postpolityczny neoliberalizm z jednej strony (PO) i dosyć ordynarny populizm z drugiej (PiS). Koalicjanci i pseudolewica lawirują pomiędzy tymi stanowiskami wpisując się de facto w ich dyskurs. Szlachetny konserwatysta (sformułowanie Sierakowskiego) nie może opowiedzieć się więc za żadną z tych propozycji ponieważ hipokryzja polityków takich jak Tusk biorący kościelny ślub tuż przed wyborami czy Kaczyńscy bratający się z Radiem Maryja jest nader oczywista. Marek Magierowski czuje się w związku z tym skrzywdzony funkcjonowaniem sfery publicznej, która pochopnie etykietuje publicystów, artystów i dziennikarzy bądź jako „pisiorów”, bądź jako „platformersów” i nie wykracza tym samym po za postpolityczną sferę interpretacji narzuconą przez partie zainteresowane utrzymaniem swoistego status quo, polegającego na drążeniu konfliktów personalnych lub rezerwowych niesnasek historycznych. W ten sposób realna polityka ideowa pozostaje w niszy czy to na lewicy (na przykład Krytyka Polityczna) czy na prawicy (na przykład Teologia Polityczna) co podkreśla Sierakowski. Naczelny Krytyki Politycznej opowiada się jednak za refleksją nad źródłami upośledzenia opinii publicznej zamiast prostej konstatacji takiego stanu rzeczy. Źródła te sięgają zaś czasów kształtowania się sceny politycznej w pierwszych dziesięciu latach po transformacji ustrojowej. To wtedy właśnie kwestie ideologiczne stały się narzędziami w rozgrywkach o władzy zdobycie lub utrzymanie czego sztandarowym przykładem jest tzw. „kompromis aborcyjny”.  Etykietowanie nie jest więc wyrazem polskiej specyficznej mentalności lecz efektem konkretnych zaniedbań w przestrzeni publicznej, które zaowocowały ideową pustką tejże. 
Stąd niemożność odpowiedzi na pytanie, które z sali zadał Tomek Kitliński: Czy polskie społeczeństwo jest konserwatywne? Na dzień przed opisywaną debatą zakończyły się w Lublinie 14 Konfrontacje Teatralne, które tchnęły emocje w miasto głównie za sprawą grupy „Niebieskie nosy” i wystawy przedstawiającej nonsensy waśni Rosyjsko – Polskich za pomocą zdjęć dwóch szarpiących się kobiet. Modelkę obrazującą Rosję ubrano w charakterystyczne dla tego kraju, ludowe nakrycie głowy. Polska to szczupła kobieta w szpilkach i kabaretkach i może to by było to właśnie – społeczeństwo dające się kokietować i uwodzić populistyczny nurtom. Ale może to nadinterpretacja. 
Magierowski wskazał w pewnym momencie na inną wątpliwość: jeśli prawica to względem czego? Jeśli przyznajemy, że w polityce i świadomości społecznej dominuje postpolityka i populizm to konserwatyzm nie ma z kim nawiązać dialogu i określić się jako prawica. Ten sam problem dotyczy nowej lewicy, która nie jest zakorzeniona w PRL. Moje pytanie: jak wprowadzić idee w sferę, która nauczyła się traktować je instrumentalnie i zrelatywizowała je do bieżących potrzeb, głównie dotyczących poczucia finansowego dobrobytu. Jak, na przykład,  rozmawiać o podatkach w kategoriach sprawiedliwości społecznej a nie tego kto i ile na nich straci lub zyska dla indywidualnego majątku? 
Prawica i lewica nominalnie dzielą ten sam punkt odniesienia. Być może warto się więc zastanowić nad otwarciem wspólnego frontu. Paradoksalnie byłaby to walka o pole walki a więc o zaangażowane media, szkolnictwo epistemiczne a nie pragmatyczne i politykę ideową bardziej niż fachową. O tym, że można w tym względzie przełamać fatum utopii świadczyć może chociażby opisywana debata.
Biorąc pod uwagę jej miejsce należy zwrócić uwagę na kilka ciekawych zdań, które padły podczas dyskusji na peryferiach tematu. Z burzą oklasków spotkało się stwierdzenie Sierakowskiego o koniecznym progresie w procesie rozdzielania kościoła i władzy. Co więcej w podsumowaniu, milczący dotychczas prof. Olbromski podkreślał konieczność uświadomienia sobie przez kościół charakteru lewicy budowanej przez Krytykę Polityczną i zerwanie z jednoznacznym kojarzeniem tego środowiska z PRL . Stwierdził on również, że przyszłość na arenie politycznej naszego kraju należeć będzie właśnie do lewicy oraz kościoła głosząc w oparciu o tą wróżbę zobowiązanie do wzajemnego poznania i akceptacji – teza z polotem trzeba przyznać.
Nie mniej jednak można stwierdzić, że przyszłość Lublina jako miasta akademickiego należeć będzie do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który świetnie urządził się w byłej jednostce wojskowej na Męczenników Majdanka a wcześniej w Collegium Anatomicum na ulicy Ewangelickiej, podczas gdy UMCS trzęsie się w posadach zwalniając pracowników technicznych i z trudem obsadzając pracowników naukowych ratując ich pensum kosztem praktyk doktoranckich.

Studenci Wydziału Artystycznego UMCS
zapraszają do wyrażenia swojego sprzeciwu wobec bezzasadnych naszym zdaniem ataków na artystów z grupy Niebieskie Nosy oraz ich prace, które znajdowały się na wystawie w przestrzeni miejskiej Lublina (pl. Litewski i Teatr w budowie) odbywającej się w ramach 14. Konfrontacji Teatralnych.
Centrum Kultury (była Centrala)
w piątek 9.10.2009 o 15!

Pokażmy, że nagość nie przesłania przekazu prac a jej ukazanie przez artystów nie przekracza granic dobrego smaku i nie uprawnia zbulwersowanych odbiorców sztuki do niszczenia ich dzieł.

Kampania Przeciw Homofobii Oddział Lublin zaprasza na dyskusję Jak uczyć o homoseksualizmie w polskiej szkole?
Miejsce spotkania: Akademickie Centrum Kultury UMCS Chatka Żaka Lublin, ul. Radziszewskiego 16, sala: Mała Scena, godzina 18:00 w poniedziałek, 12 października 2009
W debacie udział wezmą:
prof. dr hab. J. Mizińska, kierownik Zakladu Filozofii Kultury UMCS, socjolożka wiedzy, z wykształcenia pedagożka
R. Biedroń, działacz praw człowieka, założyciel Kampanii Przeciw Homofobii, autor Tęczowego elementarza, wydawca książki Z Tango jest nas troje
dr B. Smoczyńska, adiunkt Instytutu Psychologii UMCS, feministka, trenerka psychoedukacji
dr T. Kitliński, filozof, anglista i feminista, autor książki Miłość i
demokracja. Rozważania o kwestii homoseksualnej w Polsce,
klub Krytyki Politycznej w Lublinie
J. Opryński, twórca Teatru Provisorium, wicedyrektor Centrum Kultury w Lublinie, szef festiwalu Konfrontacje
i inni.
Dyskusja o pierwszej w Polsce książeczce dla dzieci poruszającej tematykę homoseksualności, Z Tango jest nas troje (podczas spotkania będzie można zakupić książkę).

Okłądka książki

Kazimiera Szczuka o książce dla „Dziennika”: Z Tangiem jest nas troje jest przyjemną bajeczką o miłości, przyjaźni, opiekowaniu się drugą osobą. Z pewnością uczy tolerancji. Tak jak każda bajka, mówi ona o różnych istotach. Oswaja dzieci z tym, że każdy jest na swój sposób inny. Ta książka opowiada o parze pingwinów jednej płci tworzących stały związek, co zdarza sie w świecie zwierząt także wśród mew, które często wychowują młode w parach lesbijskich. Nie widzę w niej nic złego. W pełni popieram panią Manuelę Gretkowską, która chętnie kupiłaby taką książkę swojemu dziecku. Z Tangiem jest nas troje jest z pewnością lepsze od tzw. czarnej pedagogiki z baśni Andersena i braci Grimm, gdzie pełno jest obcinania kończyn, wkładania do pieca, wieszania itd. Nawet u naszego Makuszyńskiego można znaleźć dużo znęcania się nad innymi, poniżania i przemocy. W tej książce natomiast tego nie ma. Wypowiedzi polityków PiS w tej sprawie to zwykłe bicie piany i strata czasu. Za chwilę znów będziemy analizować podejrzaną seksualność teletubisia.

Przed debatą odbędzie się projekcja filmu Twoja mama jest lesbijką (reż. A. Macksound, 27 minut, rok 1995)

Wstęp wolny – serdecznie zapraszamy!

Według niejasnych szacunków władze uczelni planują zwolnić od 400 do 690 nisko wykwalifikowanych pracowników obsługi, głównie szatniarzy, sprzątaczki czy portierów. Zwolnienia zapowiedziano dwa tygodnie temu.Jak dotąd pracownicy trzymani sa w niepewności i nie zostali poinformowani, którzy z nich stracą pracę. Władze tłumaczą, że część ze zwolnionych osób będzie mogła kontynuować swoje zajęcie, świadcząc pracę na rzecz firm zewnętrznych wynajmowanych przez UMCS. Prawdopodobnie chodzi tu o tzw. outsourcing, sposób zatrudnienia, który znacznie utrudnia pracownikom reprezentowanie ich interesów oraz negocjacje warunków pracy z głównym pracodawcą.

Zagrożonym zwolnieniami, uczelnia zaproponowała wizytę w Urzędzie Pracy, celem zdobycia nowych kwalifikacji. Władze UMCS zaoferowały również… wsparcie psychologa, aby jak twierdzą, wzmocnić u zwalnianych poczucie własnych szans na rynku pracy. Tymczasem osoby, które udały się na spotkanie do Urzędu, dowiedziały się, że nie mają nawet szans na uzyskanie zasiłku dla bezrobotnych, ponieważ uczelnia zatrudniała ich na 3/4 etatu. Wśród pracowników panuje niezadowolenie. Wielu z nich to osoby z kilkudziesięcioletnim stażem pracy na uczelni, zbliżające się do emerytury. Jak dotad związki zawodowe nie podjęły rozmów z władzami UMCS, zaś sami pracownicy zainicjowali akcję zbierania podpisów wśród pracowników umysłowych uczelni, pod petycją w której sprzeciwiają się planowanym zwolnieniom.

15 października o godz.14 pod lubelskim Ratuszem odbędzie sie manifestacja w obronie praw lokatorskich organizowana przez osoby związane z Kancelarią Sprawiedliwości Społecznej oraz wspieranego przez nią środowiska lokatorskiego. Protestujący chcą zwrócić uwagę władz miasta, województwa, policji, prokuratury i sądów na przypadki naruszeń prawa oraz dyskryminacji i złej sytuacji bytowej osób borykających się z problemami mieszkaniowymi, zagrożonych eksmisją oraz działaniami prywatnych właścicieli. Kwestia mieszkaniowa nierozerwalnie łączy się ze sprawami pracowniczymi, gdyż większość osób dotkniętych tym problemem to pracownicy najemni, których nie stac na kupno własnego mieszkania lub wynajem na wolnym rynku.

Jak mówią organizatorzy protestu, szczególnie zależy im na zwróceniu uwagi na przypadki „korupcjogennych aktów” nabycia bloku przy ul.
Samsonowicza (za 200 tys. zł), i mieszkań na Nałkowskich (po 9 tys. za
lokal) z pogwałceniem praw lokatorów. KSS podnosi również sprawę napaści właściciela na lokatorów mieszkań przy ul. Bernardyńskiej oraz lokatorki zlicytowanej za 38 tys. zł, której eksmisję blokowano w czerwcu tego roku.

5 października br. o godz. 13.30 odbędzie się debata nt. Czy w Polsce istnieje prawica?, zorganizowana przez Katedrę Teorii Polityki Instytutu Politologii KUL oraz „Rzeczpospolitą”.

W debacie udział wezmą: Sławomir Sierakowski (redaktor naczelny „Krytyki politycznej”), Marek Magierowski (zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”), oraz jako moderator Igor Janke (współtwórca „Niezależnego Salonu Publicystów Salon 24.pl”oraz współpracownik „Rzeczpospolitej”)

Debata jest polską edycją projektu the-te-the , cyklu spotkań, konferencji, seminariów  propagujących idee demokratyczne oraz szeroko rozumianą myśl polityczną. 

Spotkanie odbędzie się w nowej siedzibie Instytutu Politologii przy Drodze Męczenników Majdanka 70 w Lublinie.
Plakat spotkania.

30 wrzesnia w Lublinie startuje XIV edycja Konfrontacji Teatralnych.Wśród wielu ciekawych propozycji, polecamy spektakl „Brygada szlifierza Karhana”, łączący socrealistyczne reminescencje z refleksją nad współczesną sytuacją człowieka uwikłanego w stosunki pracy.

Vašek Kania
„Brygada szlifierza Karhana”

Spektakl na podstawie dramatu Vaška Kani, wystawiany był w 1949 roku przez
Kazimierza Dejmka. Remigiusz Brzyk nawiązuje do socrealistycznego
wystawienia „Brygady … „, wprowadza figury aktorów, którzy w nim grali, wyświetla
też fragmenty kronik filmowych z tego czasu. Początek przedstawienia
przypomina kabaret polityczny. Dalej, dzięki konwencji „teatru w teatrze”, ten
socrealistyczny tekst wpisuje się we współczesność, pokazując stosunki,
jakie dziś, w czasach kapitalizmu, panują w pracy: nacisk, żeby każdego
dnia dawać z siebie jak najwięcej. Publiczność stawia sobie pytanie: dla
jakich celów? Jaka ideologia dziś rządzi ludźmi? Spektakl nagrodzony
został „Złotą Maską” za najlepsze przedstawienie sezonu 2008/2009 i za
najlepszą rolę aktorską dla Wojciecha Błacha.


Pod patronatem Lubelskiego Klubu Krytyki Politycznej w dniach 11-20.09.2009
odbył się 4. Festiwal Dobrych Filmów w Kraśniku.

W ramach festiwalu
Lubelski
Klub KP zorganizował spotkanie, na którym dyskutowano tematy inspirowane
treścią filmu Franny Armstrong, pt. „Wiek głupoty”. Spotkanie odbyło się
19.09.
bezpośrednio po projekcji filmu i ze względu na niewielką liczbe jego uczestników miało ono kameralny charakter. Plusem całej sytuacji była ożywiona dyskusja i zainteresowanie jej uczestników.

Gośćmi byli Kuba Biernat (Zieloni 2004; LKKP) oraz Lech „Lele”
Przychodzki (pisarz, artysta, dziennikarz, przedstawiciel Inicjatywy
Antynuklearnej). Dyskusję poprowadził Rafał Czekaj (LKKP).
Dyskutowano głównie o zależnościach między poziomem świadomości
społecznej,
a szansami na wprowadzenie nowych rozwiązań przyjaznych środowisku,
konsekwencjach nadmiernej konsumpcji oraz możliwościach stwarzanych przez
zielone technologie i nowe źródła energii. Lele, który w
sierpniu odwiedził czeski Temelin, mówił o niebezpieczeństwach
generowanych
przez elektrownie atomowe, zwracając uwagę na problem zagospodarowania
odpadów oraz ich szkodliwość dla ludzkiego zdrowia. Obok wątku
ekologicznego poruszone zostało zagadnienie,
stosunku Zachodu wobec krajów najbiedniejszych. Zasygnalizowano problem asymetrycznej relacji między krajami bogatymi a nisko rozwinietymi, oparty na utrwalaniu i wytwarzaniu w ramach globalnego kapitalizmu, obszarów niedorozwoju i ekonomicznego upośledzenia.
(Lubelski Klub Krytyki Politycznej)

Rozpoczął działalnośc Klub Krytyki Politycznej w Lublinie.
Zainteresowanych zapraszamy na coponiedziałkowe spotkania w siedzibie Klubu na godz. 18:00.

 Kontakt:
 ul. Krucza 4 ( niedaleko ul.Orlej)
 lublin[at]krytykapolityczna.pl


  • RSS