kplublin blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: lublin

Pierwsza w Polsce
społeczno-artystyczna kampania mająca przeciwdziałać homofobii i dyskryminacji
ze względu na orientację seksualną. Wystawa została zorganizowana przez
Kampanię Przeciw Homofobii w 2003 roku, prezentowała trzydzieści par gejów i
lesbijek na fotografiach pokazywanych na billboardach i w galeriach. Autorką
zdjęć jest Karolina Breguła.
(http://niechnaszobacza.queers.pl/)


Wernisaż wystawy odbędzie się o 19.30, 16 lutego w „sali przeszklonej” ACK „Chatka Żaka”, poprowadzi go dr Tomasz Kitliński.


Dodatkowo zaznaczyć trzeba, że 20 lutego w debacie nt Związków Partnerskich udział wezmą Yga Kostrzewa, Krystian Legierski (Zieloni) i Mariusz Kurc (Kampania Przeciw Homofobii). Moderatorem debaty będzie Tomasz Kitliński.


Zapraszamy wszystkie i wszystkich serdecznie!



Dziś o godz 16.30 w Radiu Lublin będzie można posłuchać dyskusji dotyczącej zwolnień grupowych na UMCS.

Do udziału zaproszone zostały zagrożone zwolnieniem pracownice UMCS, członkowie Klubu Krytyki Politycznej w Lublinie, sygnatariusze listu wystosowanego przez Porozumienie Kobiet oraz przedstawiciele władz UMCS.

Także w Radiu Afera dziś o godz. 20.00 audycja poświecona tej sprawie.

Polecamy!

Nie istnieje. Przynajmniej nie jako kategoria identyfikująca, którąś z liczących się na naszej scenie politycznej sił. Taka odpowiedź na pytanie będące zarazem tytułem debaty, która odbyła się na wydziale politologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, stała się nie wnioskiem lecz myślą przewodnią całego spotkania. 
Trzeba przyznać, że KUL zaskoczył organizując debatę już w pierwszy poniedziałek nowego roku akademickiego. Jest to wyraźny sygnał, że uczelnia ta ma zamiar podnieść prestiż własnego wydziału politologii względem politologii konkurencyjnego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Obok samych uczelni pojawiają się tu dwaj znaczniejsi w sferze publicznej gracze. Wydział z UMCS chwali się serią spotkań ze znanym i uznanymi pod szyldem Salonu Polityki zaś dyskusja na KUL przebiegła pod egidą Rzeczypospolitej. Rywalizacja na poziomie opiniotwórczym z jednej strony oraz naukowym z drugiej plus komercyjny, w sensie walki o studenta, aspekt takiego przeciwstawienia pozwala wróżyć ciekawy rok w skromnej lubelskiej debacie publicznej.
5 października przy stole zasiedli więc: Igor Janke (Rzeczpospolita) jako moderator, Sławomir Sierakowski (Krytyka Polityczna) reprezentujący lewicę oraz Marek Magierowski (Rzeczpospolita) w roli człowieka prawicy. Towarzyszył im również profesor KUL Cezary Olbromski, który jak zrozumiałem organizował całe przedsięwzięcie. 
Wstępna diagnoza godziła stanowiska dyskutantów: chociaż dwie największe partie w naszym kraju mogą być rozpoznawane jako prawicowe, w rzeczywistości reprezentują postpolityczny neoliberalizm z jednej strony (PO) i dosyć ordynarny populizm z drugiej (PiS). Koalicjanci i pseudolewica lawirują pomiędzy tymi stanowiskami wpisując się de facto w ich dyskurs. Szlachetny konserwatysta (sformułowanie Sierakowskiego) nie może opowiedzieć się więc za żadną z tych propozycji ponieważ hipokryzja polityków takich jak Tusk biorący kościelny ślub tuż przed wyborami czy Kaczyńscy bratający się z Radiem Maryja jest nader oczywista. Marek Magierowski czuje się w związku z tym skrzywdzony funkcjonowaniem sfery publicznej, która pochopnie etykietuje publicystów, artystów i dziennikarzy bądź jako „pisiorów”, bądź jako „platformersów” i nie wykracza tym samym po za postpolityczną sferę interpretacji narzuconą przez partie zainteresowane utrzymaniem swoistego status quo, polegającego na drążeniu konfliktów personalnych lub rezerwowych niesnasek historycznych. W ten sposób realna polityka ideowa pozostaje w niszy czy to na lewicy (na przykład Krytyka Polityczna) czy na prawicy (na przykład Teologia Polityczna) co podkreśla Sierakowski. Naczelny Krytyki Politycznej opowiada się jednak za refleksją nad źródłami upośledzenia opinii publicznej zamiast prostej konstatacji takiego stanu rzeczy. Źródła te sięgają zaś czasów kształtowania się sceny politycznej w pierwszych dziesięciu latach po transformacji ustrojowej. To wtedy właśnie kwestie ideologiczne stały się narzędziami w rozgrywkach o władzy zdobycie lub utrzymanie czego sztandarowym przykładem jest tzw. „kompromis aborcyjny”.  Etykietowanie nie jest więc wyrazem polskiej specyficznej mentalności lecz efektem konkretnych zaniedbań w przestrzeni publicznej, które zaowocowały ideową pustką tejże. 
Stąd niemożność odpowiedzi na pytanie, które z sali zadał Tomek Kitliński: Czy polskie społeczeństwo jest konserwatywne? Na dzień przed opisywaną debatą zakończyły się w Lublinie 14 Konfrontacje Teatralne, które tchnęły emocje w miasto głównie za sprawą grupy „Niebieskie nosy” i wystawy przedstawiającej nonsensy waśni Rosyjsko – Polskich za pomocą zdjęć dwóch szarpiących się kobiet. Modelkę obrazującą Rosję ubrano w charakterystyczne dla tego kraju, ludowe nakrycie głowy. Polska to szczupła kobieta w szpilkach i kabaretkach i może to by było to właśnie – społeczeństwo dające się kokietować i uwodzić populistyczny nurtom. Ale może to nadinterpretacja. 
Magierowski wskazał w pewnym momencie na inną wątpliwość: jeśli prawica to względem czego? Jeśli przyznajemy, że w polityce i świadomości społecznej dominuje postpolityka i populizm to konserwatyzm nie ma z kim nawiązać dialogu i określić się jako prawica. Ten sam problem dotyczy nowej lewicy, która nie jest zakorzeniona w PRL. Moje pytanie: jak wprowadzić idee w sferę, która nauczyła się traktować je instrumentalnie i zrelatywizowała je do bieżących potrzeb, głównie dotyczących poczucia finansowego dobrobytu. Jak, na przykład,  rozmawiać o podatkach w kategoriach sprawiedliwości społecznej a nie tego kto i ile na nich straci lub zyska dla indywidualnego majątku? 
Prawica i lewica nominalnie dzielą ten sam punkt odniesienia. Być może warto się więc zastanowić nad otwarciem wspólnego frontu. Paradoksalnie byłaby to walka o pole walki a więc o zaangażowane media, szkolnictwo epistemiczne a nie pragmatyczne i politykę ideową bardziej niż fachową. O tym, że można w tym względzie przełamać fatum utopii świadczyć może chociażby opisywana debata.
Biorąc pod uwagę jej miejsce należy zwrócić uwagę na kilka ciekawych zdań, które padły podczas dyskusji na peryferiach tematu. Z burzą oklasków spotkało się stwierdzenie Sierakowskiego o koniecznym progresie w procesie rozdzielania kościoła i władzy. Co więcej w podsumowaniu, milczący dotychczas prof. Olbromski podkreślał konieczność uświadomienia sobie przez kościół charakteru lewicy budowanej przez Krytykę Polityczną i zerwanie z jednoznacznym kojarzeniem tego środowiska z PRL . Stwierdził on również, że przyszłość na arenie politycznej naszego kraju należeć będzie właśnie do lewicy oraz kościoła głosząc w oparciu o tą wróżbę zobowiązanie do wzajemnego poznania i akceptacji – teza z polotem trzeba przyznać.
Nie mniej jednak można stwierdzić, że przyszłość Lublina jako miasta akademickiego należeć będzie do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który świetnie urządził się w byłej jednostce wojskowej na Męczenników Majdanka a wcześniej w Collegium Anatomicum na ulicy Ewangelickiej, podczas gdy UMCS trzęsie się w posadach zwalniając pracowników technicznych i z trudem obsadzając pracowników naukowych ratując ich pensum kosztem praktyk doktoranckich.

Rozpoczął działalnośc Klub Krytyki Politycznej w Lublinie.
Zainteresowanych zapraszamy na coponiedziałkowe spotkania w siedzibie Klubu na godz. 18:00.

 Kontakt:
 ul. Krucza 4 ( niedaleko ul.Orlej)
 lublin[at]krytykapolityczna.pl


  • RSS